Oto relacja z długo wyczekiwanego Dnia Dziecka na Ludowo w Instytucie. Według planu miało być 10 grup po 12 osób pracujacych przez max. 30 min. Realia okazały się bardziej wymagające odemnie, od prowadzącej. Jeśli przy stole warsztatowym zwalniało sie jakieś miejsce od razu było zajmowane przez kolejnego z uczetników Do których zaliczały się dzieci małe, duże a nawet starsze. 🙃 Nawet dorośli odkrywli w sobie wewnętrzne dziecko i z językiem na brodzie (skupieniem) tworzyli własne dzieła.
Mimo nadzwyczaj dużego zainteresowania atmosfera była bardzo przyjazna. Same warsztaty z wycinania były jedna z atrakcji całego wydarzenia, które zaskakiwało coraz to nowymi niespodziankami.
WŁ