Pewnego pięknego, słonecznego dnia, dotarły do mnie wieści, że poszukiwany jest e-wolontariusz. Szczerze mówiąc po raz pierwszy spotkałam się z takim "tworem". Czytając dalej okazało się, że chodzi o zdalną pomoc przy robieniu plakatów i innych materiałów promocyjnych dla GOK z Kozielic. Po wysłaniu portfolio i wstępnych projektów prac zostałam przyjęta do grona wolontariuszy! Abstrakcją jest fakt, że moje prace będą drukowane na drugim krańcu Polski c:
WŁ